"- Prezydentem, głową największego na świecie mocarstwa, został kumpel lewackiego terrorysty Williama Ayersa, polityk uważany przez republikańską prawicę za czarnoskórego kryptokomunistę - oświadczył z trybuny sejmowej Artur Górski. - Głosami swoich wyborców Obama, czarny mesjasz nowej lewicy, zgniótł kandydata republikanów Johna McCaina. Już niedługo Ameryka zapłaci wysoką cenę za ten grymas demokracji. Jak powiedział mój klubowy kolega poseł Stanisław Pięta, Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka. Oby się mylił - dodał."
Uwielbiam posłów PiS - no i sam PiS. Boże co by się działo, gdybym choć połowę z tego napisał tutaj o naszym aktualnym prezydencie. Prawdopodobnie, siedziałbym w więzieniu. Ba - nie ważne by było czy napisałem prawdę czy też fałszywe zarzuty. Przecież Kaczyński jest nieomylnym władzą i opiekunem Narodu Polskiego. No nie? No, ale co tam prezydent Stanów Zjednoczonych - nie dość, że z ma. Masakra - czarny, diabeł jakowyś. Módlcie się bo koniec świata nadchodzi! Chyba ktoś nasłuchał się za bardzo pewnego radia, które uwielbiane jest przez bojową grupę moherowych beretów.
Dla mnie nie ważne jest to, że nowy prezydent USA ma czarną skórę. Bardziej niepokojące jest co innego. Że są pewne kwestie niepokojące jeśli chodzi o przeszłość Obamy. Nie wiem jednak co jest prawdą, a co nie. W każdym razie oby, nie było gorzej niż za Busha - a w tym zdaniu, kompletnie nie liczy się kolor skóry Obamy.
09 listopada 2008
Słowa posła PiS na temat Obamy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz